Cytat

Silence speaks so much louder than screaming tantrums.
Never give anyone an excuse to say that you're crazy.

~Taylor Swift

Szczurkowe mebelki

Cześć! Od jakoś czasu planują adopcję kilku szczurków. Niestety z przyczyn ode mnie niezależnych musi to jeszcze troszkę poczekać, jednak już zajęłam się szyciem dla nich mebelków ze starego polaru. Jak na pierwsze starcie z igłą, nitką i niezbyt przyjemnym do szycia materiałem (bo grubym) myślę, że jest całkiem OK. Szyłam trochę ręcznie, trochę na maszynie. Zdecydowanie wolę jednak szyć ręcznie, bo to mnie odstresowuje no i szycie jednego hamaczka na maszynie skończyło się nie najlepiej, ale do tego jeszcze dojdę. 

Podwieszany tunel
Uszyłam go z dwóch rękawów polaru, więc jest dosyć gruby i mięciutki. Z szerszej strony wszyłam trzy skrawki materiału do przywieszenia go a węższej dwóch polarkowych warkoczy. Zdjęcie zrobione od spodniej strony.

Hamak
   
To właśnie z tym hamakiem miałam maszynowe problemy, gdyż maszyna wciągnęła mój włos. Wszystko się zablokowała jedna nić się zerwała, drugą wciągnęło. Włosa zerwałam, resztę spięłam i znów musiałam bawić się z nićmi.

 Polarowy mostek
Wykonałam go z resztki materiału jaka mi została. Jakoś specjalnie go nie obszywałam, tylko doszyłam z dwóch stron paski materiału do zawieszenia potem w klatce.

Śmieszny domek od przodu
To był pierwszy mebelek który uszyłam i nie powiem wyszło dość kiepsko. Szczególnie, że część szwów jest z dobrej strony a część nie. W domku są tak naprawdę dwa miejsca do spania: kieszonka i jama. Jest wykonany z jednej warstwy polaru, dlatego będzie raczej wisiał dość nisko nad jakąś półeczką.

Śmieszny domek z boku
Na drugim zdjęciu w jamce znajduję się poduszeczka
Wypełnienie koszyczków
Żeby było im mięciutko i ciepło (szczególnie zimą, która już zaczyna się do nas dobijać) zrobiłam dwie poduszeczki (jedna jest wypełniona jedna jeszcze nie) i śpiworek.

Lina do wspinaczki
Bardziej zabawka niż mebelek ;)













I jak się Wam podobają? Jak dla mnie są całkiem w porządku, szczególnie, że wykorzystałam stary, poplamiony polarek, który by prędzej czy później trafił do kosza ;)

1 komentarz:

  1. Witaj, bardzo podoba mi się twój blog
    Podziwiam cię, że miałaś chęć by własnoręcznie uszyć te wszystkie "szczurkowe akcesoria". Nie mogę się doczekać kiedy pokarzesz na swoim blogu ich zdjęcia. Zastanawiam się kiedy je dostaniesz i jak będą mieć na imię.
    Cieszę się, że też lubisz szczurki. Słyszałam, że są bardzo chorowite, ale nie wiem czy to prawda.
    Zyskujesz nowego subskrybenta, czyli mnie.
    Napisz do mnie,chętnie z tobą porozmawiam :)
    Powodzenia w prowadzeniu bloga.

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS | x x.